4 października 2010

Na prośbę Anki dzisiejszy (nocny znów!) wpis blogowy będzie wierszem.

Małym, gorącym, zakochanym wierszykiem.

Jestem mile zaskoczona, że tak często podoba się on czytelnikom (Marcinowi Wolskiemu w radiowej Trójce – gdzie go usłyszała Anka – także). Co do tomiku, w którym jest zamieszczony: poezja się w przydrożnych księgarniach słabo sprzedaje ponoć, i dlatego księgarze nie sprowadzają tomików inaczej, niż na zamówienie. W Empikach można zamówić “Wiersze z cieniem” albo przez Internet, z któregokolwiek internetowego sklepu książkowego.

Tęsknota

Tęsknota to jest słowo na „ż”:

żarzy się, żagwi, żegna, żałuje, żebrze.

Tęsknota to jest słowo na „b”:

boli, blisko, bardzo, beznadziejnie, bez końca.

Tęsknota to jest słowo na „t”:

Ty

.

.

.

Odpowiedzi: 14 do wpisu “Tęsknota”

  1. Krystyna mówi:

    Czasem jest też słowem na “n” – niespełnieniem.

  2. Ola mówi:

    Może powinna powstać internetowa przydrożna księgarnia tylko z poezją? Tęsknię za porządnym regałem z poezją na przykład w Empiku… Może się jeszcze kiedyś dotęsknię!

  3. maryla stelmach mówi:

    bardzo poetyczny wiersz Pani Aniu, bardzo go lubię.

    tęsknota – droga do domu, gdzie przy starym lesie ciągle ta sama gwiazda wisi nad kominem bez dymu. księżyc zawieszony pomiędzy drzewami. niebo granatowo – żółte i cienie pod lasem kładące się na drodze. tęsknota , to droga do domu.

    pozdrawiam.

  4. Maciek mówi:

    Dzięki. Mój ulubiony wierszyk. Arcy.

  5. Agata mówi:

    Piekny piekny piekny wiersz!

    Dla mnie tesknota to jest slowo na R. Imie mojego ukochanego, nieowzajemnionej milosci, z ktorym spotykam sie od czasu do czasu w roznych zakatkach swiata. I tak sobie zyje teskniac za nim..Wiem, ze juz nikogo nie pokocham, nie tak jak R. Szkoda tylko, ze przez to uczucie nie bede miec odziny, dzieci.. czasem mysle, ze chcialabym, zeby sobie kogos znalaz, ozenil sie. Moze to by pomoglo wykreslic go z mojego zycia.
    Lubie bardzo Pania czytac.

  6. AgaP mówi:

    Pani Anno, to jeden z moich ulubionych wierszy.
    Moim zdaniem tęsknota jest każdą literą alfabetu, a każdy zespół dźwięków z nich zbudowany jest jej symbolem.

  7. Grzegorz mówi:

    Może trochę jak w filmie, ale przecież to życie: jadę autem w sobotni poranek, 2 października – nie przepadam prowadzić i przemieszczać się samochodem. Tymczasem jestem przyczepiony do planety kołami, które niosą mnie autostradą gdzieś między Wrocławiem, a Katowicami. Z głośników odsłuchuję charakterystyczną zapowiedź Iwony Smolki (radiowa „dwójka” – od której jestem dosyć uzależniony): „W tygodniku literackim witają państwa…”. Przez kolejne minuty słuchałem opowieści znanych mi od wielu lat redaktorów i pisarzy, którzy opisywali nowy tom wierszy. Kiedy pani Iwona Smolka wypowiedziała kolejne słowa zachwytów, chwyciłem za dyktafon i zapisałem: „Anna Janko, wiersze”. To nie film, przecież to życie więc po powrocie z Katowic, wszystko powtórnie nabrało rutynowego tempa – do czasu. Nadeszła pora aby otworzyć zalegającą na biurku korespondencję. Wśród niej były „Zeszyty Literackie” nr 111. Pierwsze czytanie, przeglądanie, kartkowanie – jak zawsze od lat. Leszek Szaruga na stronie 194 recenzuje tom wierszy wydany przez Wydawnictwo Nowy Świat: „Anna Janko –Wiersze z cieniem”. W mojej głowie zaczynają błyskać przestrzenie sprzed tygodnia widziane zza szyb auta: autostrada, kopalniane szyby, dymiące kominy, przemysłowe krajobrazy. I dźwięki: głosy pani Smolki, pana Matywieckiego – zachwyt, i mój zapis z dyktafonu: „Anna Janko, wiersze”. Następnego ranka w industrialnym krajobrazie zlepionych przestrzeni sklepowych nazywanych nie wiem na czyją cześć „galerią”, ku mojemu osłupieniu, udaje mi się znaleźć na półce tom z szarym grzbietem na którym dostrzegam znane mi słowa napisane purpurą i czernią: „Anna Janko – Wiersze z cieniem”.

    Nie spieszę się. Purpura, czerń, szarość z cieniem leżą na moim biurku. Jestem po dwóch wierszach. Dziękuję.

    P.S. W pierwszej połowie września przemierzałem rowerem całe Niemcy – od Holandii, aż do Polski. Nie sposób nie zgodzić się z krótkim esejem Pani, na temat ciszy pojmowanej w Niemczech. Doświadczałem tego (nie pierwszy raz) i jest to faktycznie, kojący stan wieczorowej pory w tej szerokości geograficznej. Spragnionych ciszy w miejskich krajobrazach odsyłam za Panią w tamte rejony.

  8. Anna Janko mówi:

    Panie Grzegorzu, dziękuję za tak piękny i jakoś nawet panoramiczny list. I za informację o recenzji Szarugi. Przejrzałam te Zeszyty kilka dni temu, poczytałam Pawła Huellego i odłożyłam. A tu nagle Pan mi pisze, że znalazł tam tekst o “Wierszach z cieniem”! Umknęło by mi. I tak – Pan się na mnie natykał ostatnio parokrotnie, a ja bym siebie ominęła niebacznie… Miło było Pana spotkać. Serdecznie pozdrawiam.

  9. Agnieszka mówi:

    Tęsknota. Pcha nas do przodu, wabi spełnieniem. Wyrywa kartki z kalendarzy, odlicza godziny, minuty, sekundy… To ta radosna.
    Jest też tęsknota, która boli. Do czasów i miejsc, do których nie ma powrotu. Jest ta, która rozrywa, rozdrapuje, kotłuje się nieustannie krążąc w krwioobiegu. Do tych, którzy odeszli…

  10. Karolina mówi:

    Muszę przyznać, że jest to także mój ulubiony wiersz, choć gorąco polecam cały tomik Wierszy z cieniem. Miałam przyjemność posłuchać na żywo utworów czytanych przez samą autorkę na jej wieczorze poetyckim w księgarni Czuły Barbarzyńca, gdzie udało mi się również nabyć ten tomik. Serdecznie gratuluję Pani Annie, gdyż jej wiersze zainteresowały również mojego brata, który z poezją ma raczej niewiele wspólnego:-) Pozdrawiam

  11. Janusz Solarz mówi:

    Droga Pani Anno, szukajac jakiegos z pania kontaktu, trafilem tutaj. Oczywiscie, jak wielu moich przedmowcow, mam tylko dobre rzeczy do powiedzenia o Pani wierszach. Wstyd mi, ze odkrylem je dopiero teraz i to tylko dzieki zbiegowi okolicznosci. Mianowicie, w krotkim omowieniu moich wierszy na warszawskim portalu, znalazla Pani sporo pozytywnych aspektow mojego wierszopisania. Za to serdecznie dziekuje. Nie wiem czy nie bedzie wielka impertynencja poprosic o jakis inny sposob kontaktu oprocz tego blogowego. Czy ma pani wglad do mojego ukrytego acz wymaganego adresu e-mail? Wielce bym sobie cenil odpowiedz. Serdecznie, Janusz Solarz

  12. Agata mówi:

    Do Agnieszki: bardzo prawdziwe…

  13. inn mówi:

    A ja już w poniedziałek odbiorę zamówiony tomik. Cieszę się. I gorąco pozdrawiam!

  14. Anna Janko mówi:

    Do pana Janusza Solorza. Napisałam na Pana adres mejlowy, niestety, serwer (barracuda network) odbił list. Może napisze Pan na Facebooka, tamtędy też można korespondować indywidualnie.